Tak wyglądałoby wyjście z Egiptu, gdyby Żydzi ruszający do Ziemi Obiecanej mieli bikini i parasole plażowe. Prom otworzył skrzypiące, stalowe drzwi, i zeszliśmy po trapie na miękki piasek. Szlak do naszej ziemi obiecanej wiódł przez kryształowo czystą wodę do kostek. Byłyśmy na plaży w zatoce Balos.


