Gdzieś w okolicy zwrotnika Koziorożca fala ciepłego wiatru zalała stare francuskie kolonialne miasto Mahebourg. Przetoczyła się przez dziwne, postrzępione brązowe wzgórza i zielone pola trzciny cukrowej, i w końcu oddaliła się nad przejrzyste wody Oceanu Indyjskiego, po których leniwie sunęła nasza motorówka.


